W sobotę zorganizowano IV Hajnowski Marsz Pamięci "Żołnierzy Wyklętych". Rybak był jednym z liderów manifestacji. Podpalacz kukły Żyda przewodził marszowi, w którym brali udział członkowie ONR z całej Polski, Narodowej Hajnówki, Marszu Niepodległości, Patriotycznej Jagiellonii i Młodzieży Wszechpolskiej.

Marsz narodowców ku czci "Burego"

Tak wyglądał marsz nacjonalistów ku pamięci Romualda Rajsa ps. „Bury”, który przez środowiska skrajnie prawicowe uznawany jest za bohatera i żołnierza niezłomnego. Dla innych to oprawca okolicznych wsi. Przypominają m.in. miejscowość Zaleszany, gdzie 29 stycznia 1946 r. oddział dowodzony przez „Burego” zamordował 16 białoruskich cywili wyznania prawosławnego.

Według relacji „Wyborczej Białystok” w marszu wzięło udział kilkaset osób. Większość niosło polskie flagi, falangi ONR lub transparenty: „Najwięksi z wyklętych. »Ogień« i »Bury« Nasi bohaterowie”. Przewodził im Piotr Rybak, który w styczniu, podczas obchodów 74. rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz, wołał pod bramą obozu zagłady: „Czas walczyć z żydostwem i uwolnić od niego Polskę!.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej