Do zdarzenia doszło 4 maja 2018 r. około godziny 18. Fotograf, pan Ryszard, wybrał się do obwodu łowieckiego nr 165, nad którym pieczę sprawuję Koło Łowieckie Przepiórka z siedzibą we Wrocławiu. Pan Ryszard chciał sfotografować lisa, którego widywał wcześniej w okolicy.

Fotograf nie zdążył jednak wykonać wymarzonego zdjęcia. Najpierw usłyszał przejeżdżający samochód, a następnie zobaczył mężczyznę, który mierzył z broni myśliwskiej w kierunku nory, oddając następnie strzał. Był to myśliwy Piotr Z., który po oddaniu strzału, wraz z inną osobą podszedł do nory, a następnie odjechał z miejsca zdarzenia.

Fotograf od razu przekazał te informacje znajomemu Mariuszowi G. Panowie odkryli w norze truchło lisa, które przysypano piaskiem i korzeniami. 

- W dniu zdarzenia Piotr Z. posiadał upoważnienie do wykonywania polowania indywidualnego, które jednak nie upoważniało go do odstrzału lisa w okresie ochronnym (od 1 kwietnia do 31 maja) - tłumaczy Małgorzata Klaus z Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej