„Znalazło się miejsce dla kota w urzędzie, a co ze szkołą dla niepełnosprawnych będzie?”, „Dosyć więcej udawania, naszych dzieci pomijania” - z takimi transparentami w czwartek pod ratuszem pojawiło się kilkudziesięciu rodziców niepełnosprawnych dzieci i nauczycieli ze Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego nr 1 we Wrocławiu. Protestowali przeciwko decyzji władz miasta, by oddać go fundacji Ewangelickie Centrum Diakonii i Edukacji z siedzibą przy ul. Lutra.

Gmina Wrocław przez kilkanaście lat dzierżawiła od ewangelików pomieszczania dla ośrodka, ale teraz postanowiła go oddać. Uczy się tam ponad 190 uczniów.

Anna Spisacka mówiła w imieniu rodziców: - Oczekujemy przeniesienia placówki do innego budynku prowadzonego przez gminę i całkowitej autonomii. Czy nie stać jej na dostosowanie jej do potrzeb osób niepełnosprawnych?

Przypomina, że w Oławie, Trzebnicy, Oleśnicy i Kątach Wrocławskich są już takie placówki, a we Wrocławiu - nie. Uchwałę o zawieszeniu działalności ośrodka podjęli radni. Decyzję poprzedziła długa i emocjonalna dyskusja.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej