Szurmiej jest jednym z nielicznych polskich reżyserów, którzy poszli na współpracę z Cezarym Morawskim, gdy środowisko bojkotowało go za niszczenie Teatru Polskiego we Wrocławiu. Zwalniał niewygodnych dla siebie ludzi (sądy już przywróciły ich do pracy) i zrzucał spektakle powstałe za poprzedników.

Gdy Morawski został odwołany – po ujawnieniu jego bulwersującego skoku na kasę zadłużonego teatru – związani z nim aktorzy i pracownicy Polskiego próbowali forsować na jego miejsce właśnie Szurmieja.

Atak na Facebooku

Dziennikarka „Wyborczej” Magda Piekarska pisała o jego kandydaturze po rozmowach m.in. z artystami, teatrologami i krytykami. Większość wypowiadała się o nim krytycznie. Ostatecznie jego kandydatura upadła.

Szurmiej postanowił rozprawić się ze swymi adwersarzami i w ubiegłym tygodniu na swoim profilu na Facebooku opublikował list otwarty, w którym zaatakował Magdę Piekarską oraz Piotra Rudzkiego (zwolnionego przez Morawskiego kierownika literackiego teatru, którego niedawno sąd przywrócił do pracy).

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej