Sylwia Dąbrowska kandydowała w zeszłorocznych wyborach samorządowych na burmistrza Boguszowa-Gorc, gminy w powiecie wałbrzyskim. W drugiej turze przegrała z Jackiem C. Oboje startowali z własnych komitetów, choć on wcześniej należał do Polskiego Stronnictwa Ludowego i z jego rekomendacji w poprzedniej kadencji był starostą wałbrzyskim. Ona od ośmiu lat pracuje w boguszowskim ośrodku pomocy społecznej. A właściwie pracowała, bo niedawno dostała wypowiedzenie.

– 6 lutego przyszedł do ośrodka zastępca burmistrza pan Sebastian Drapała wraz z prawniczką – opowiada Sylwia Dąbrowska. – W tej chwili to on sprawuje funkcję burmistrza, bo Jacek C., mój kontrkandydat w wyborach samorządowych, trafił do aresztu śledczego. Powiedział, że przyszedł się ze mną pożegnać.

Podczas spotkania prawnik przygotowała wypowiedzenie. Napisano w nim: „Przyczyną wypowiedzenia jest utrata zaufania pracodawcy w stosunku do pracownika wynikająca z aktywnego zaangażowania pracownika w kampanię wyborczą w wyborach samorządowych w 2018 roku oraz występujący w czasie tej kampanii konflikt polityczny pomiędzy aktualnie urzędującym burmistrzem Boguszowa-Gorc a pracownikiem. Z uwagi na wcześniejsze nielojalne zachowania pracownika w stosunku do aktualnego włodarza Boguszowa-Gorc nie istnieje możliwość dalszej współpracy z pracownikiem na dotychczasowych zasadach”.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej