Grzegorz Ślak, biznesmen działający m.in. w branży paliwowej i spirytusowej, złożył w sądzie trzy pozwy przeciwko gminie Wrocław o ochronę dóbr.

Miliony złotych odszkodowania

Ślak uważa, że w sporze dotyczącym nieudanej transakcji sprzedaży mu piłkarskiego Śląska gmina Wrocław naruszyła jego dobre oraz niekorzystnie wpłynęła na wizerunek jego firm. Dlatego w sumie domaga się od gminy Wrocław ponad 12 mln zł odszkodowania.

- Potwierdzam, że takie pozwy złożyliśmy do sądu, ale nic więcej na tym etapie nie mogę powiedzieć - zaznacza adwokat Marek Kopyściański, reprezentujący konsorcjum spółek Wratislavia-Biodiesel należących do Ślaka.

Władze Wrocławia na razie nie chcą tego komentować. Nadal nie wiadomo też, czy - zgodnie z wcześniejszymi deklaracjami - miasto wystąpi na drogę sądową przeciwko Ślakowi. 

- Do urzędu miasta nie wpłynął pozew pana Grzegorza Ślaka przeciwko gminie Wrocław, dlatego też nie mamy możliwości odnieść się do tego dokumentu - tłumaczy Przemysław Gałecki, dyrektor biura prasowego urzędu miejskiego. I dodaje: - Pełnomocnicy miasta Wrocław zakończyli rozmowy ugodowe z pełnomocnikami Wratislavii-Biodiesel. Teraz nasi pełnomocnicy przygotują raport podsumowujący negocjacje i przygotują rekomendacje co do dalszych kroków.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej