Polskie Linie Kolejowe pierwotnie zapowiadały, że tunel pod Małym Wołowcem oddadzą do użytku w grudniu. Najpierw termin przesunięto z grudnia na luty, teraz okazuje się, że prace potrwają nawet do czerwca, bo ich zakres okazał się większy niż przewidywano.

– Wewnętrzna, kamienno-ceglana obudowa tunelu na długości kilkunastu metrów, w miejscach uszkodzeń, tj. spękań i odspojeń, zostanie usunięta – mówi Mirosław Siemieniec, rzecznik PLK

Siemieniec: – Wykonana zostanie nowa obudowa.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej