Browar Lwówek historią sięga średniowiecza. Pierwsza wzmianka o cechu piwowarów w Lwówku Śląskim pochodzi z 1209 roku. Dziś głównym technologiem, piwowarem i dyrektorem jest Paweł Zarychta. Kilka lat spędził w Wielkiej Brytanii, potem był technologiem w browarach w Bojanowie i Lwówku, gdzie po raz pierwszy pojawił się w 2015 roku.

Rozmowa z Pawłem Zarychtą

Rafał Zieliński: Warzycie we Lwówku piwo według dawnych receptur?

Paweł Zarychta: Zawsze są jakieś modyfikacje, decyduje o tym choćby dostęp do surowców. To złożony proces i zmiany są nieuniknione, ale ciągle jest tu duch tradycji i piwny patriotyzm lokalny, co w skali kraju jest wyjątkowe, bo został zwykle zatracony.

Czemu go straciliśmy?

– Przez koncerny. Weszły do Polski w latach 90., miały kapitał, przejmowały grupy piwowarskie, zostawiały duże browary, inne zamykały. Weszły z mocną reklamą, ale ich piwo miało kojarzyć się ze sportem czy muzyką, nie ze smakiem.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej