Dzisiaj w Sądzie Okręgowym w Legnicy odbyła się kolejna rozprawa Grzegorza G. i Maksymiliana M. – dwóch nastolatków oskarżonych o zgwałcenie koleżanki w Biedrzychowej.

Do gwałtu doszło w marcu ubiegłego roku. Z relacji dziewczyny wynika, że gdy wyszła zapalić papierosa, koledzy zamknęli ją na balkonie. Gdy wpuścili ją do środka, Grzegorz podał jej coś fioletowego do picia. To jej ostatnie wspomnienie z tamtego wieczoru. Straciła świadomość, nie wie, jak wróciła do domu.

Rano czuła się okropnie, bolało ją całe ciało. Nie mogła jeść, co chwilę wymiotowała. Prokuratura ustaliła, że dostała tabletkę gwałtu. Po tym została zgwałcona. Zdjęcia i filmy z gwałtu znaleziono na telefonie jej kolegów. Podejrzani zostawili też fotografie z gwałtu na jej komórce. Mężczyźni zostali zatrzymani już na drugi dzień.

Dzisiaj pod Sądem Okręgowym w Legnicy, gdzie toczy się proces, odbyła się manifestacja wsparcia dla zgwałconej nastolatki. Stanęli tu przedstawiciele organizującej protest Fundacji Feminoteka, a także Fundacji na rzecz Równości z Wrocławia, Ogólnopolskiego Strajku Kobiet, stowarzyszenia Baba z Zielonej Góry. Były przedstawicielki i przedstawiciele KOD-u, Obywateli RP, Nowoczesnej, Dolnośląskiego Kongresu Kobiet i Partii Razem.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej