40-letni Norbert B. został zatrzymany 24 września. Dwa dni później Sąd Rejonowy we Wrocławiu zdecydował się aresztować go tymczasowo na trzy miesiące. Przeciwko niemu miały świadczyć badania DNA. Kod ze spermy zabezpieczonej po latach na sukience 15-letniej Małgosi jest zgodny z tym pobranym od Norberta B.

Zarówno prokuratura, jak i obrona złożyły zażalenie na decyzję o areszcie, z tym że prokuratura nie miała wątpliwości co do samej decyzji, a uzasadnienia. Sąd jednak odrzucił obydwa wnioski.

W grudniu Sąd Okręgowy we Wrocławiu zdecydował się przedłużyć areszt o kolejne trzy miesiące. Obrona odwołała się od tej decyzji. Dzisiaj Sąd Apelacyjny we Wrocławiu zdecydował się uchylić areszt.

- Sąd w tym postępowaniu nie kwestionował i nie przesądzał sprawstwa. W uzasadnieniu decyzji stwierdził jednak, że nie wykazano, że przebywając na wolności, mógłby utrudniać postępowanie. Aresztowanie nastąpiło na podstawie domysłów i hipotez, a nie przedstawiono żadnych dowodów, że Norbert B. może zdecydować się na ucieczkę albo mataczyć w sprawie - mówi Witold Franckiewicz z Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej