W piątek wojewoda dolnośląski Paweł Hreniak zarządził, aby w sobotę o godz. 12, gdy rozpoczną się uroczystości pogrzebowe w Gdańsku, w ramach treningu zostały uruchomione syreny alarmowe.

„Wyemitowany dźwięk syreny będzie jednocześnie upamiętniał zmarłego prezydenta miasta Gdańska Pana Pawła Adamowicza” – podkreślił. 

Po kilku godzinach zmieniono decyzję. Treść drugiego pisma wysłanego do samorządowców ma jedno zdanie – informuje jedynie o tym, że trening został odwołany. Z upoważnienia wojewody podpisał je dyrektor wydziału bezpieczeństwa i zarządzania kryzysowego.

Wciąż nie wiadomo, dlaczego decyzja została zmieniona.   

Wrocławscy urzędnicy jeszcze w piątek po południu wysłali pismo z prośbą o zgodę na to, by syreny jednak uruchomić. Do soboty do godz. 12 nie uzyskali odpowiedzi. Ostatecznie, we Wrocławiu i w innych miastach na Dolnym Śląsku syreny alarmowe nie zabrzmiały. 

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej