– Mamy osiem potwierdzonych przypadków świńskiej grypy, wirusa AH1N1 – potwierdza Monika Kowalska, rzeczniczka Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu – Pacjenci są w stanie stabilnym, a lekarze określali ich stan nawet jako dobry. Są poddani odpowiednim procedurom leczenia.

Na oddziale kardiologii zostały zastosowane środki bezpieczeństwa. Kowalska: – Wypisujemy pacjentów, którzy zakończyli leczenie, nie przyjmujemy nowych, a planowe zabiegi przesuwamy. W przypadku pacjentów, którzy zgłaszają się na kardiologię przez szpitalny oddział ratunkowy, a ich stan na to pozwala, są przewożeni do innych szpitali.

Jak podkreśla rzeczniczka, dzięki szybkiej diagnostyce w 24 godziny udało się zidentyfikować chorobę.

We Wrocławiu świńska grypa rozprzestrzeniała się ostatnio w lutym 2016 r. Obecnie pojawiła się też w Małopolsce, krakowski sanepid zidentyfikował 24 przypadki.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej