9 stycznia 1964 roku w Urzędzie Stanu Cywilnego w Wałbrzychu ślub wzięli Mira Kubasińska i Tadeusz Nalepa. Rok później stworzyli jeden z najpopularniejszych zespołów bluesowych – ostatecznie nazwany Breakout. „Gdybyś kochał, hej”, czy „Poszłabym za tobą” do dzisiaj zna cała Polska. Mało kto jednak pamięta, że początkiem sukcesu była romantyczna miłość, którą urzędowo potwierdzono na Dolnym Śląsku.

Kubasińska i Nalepa poznali się w Rzeszowie na początku lat 60. Przypadkiem zaśpiewała przy nim, gdy była w tym mieście na występach ze swoim ostrowieckim zespołem. Zachwycił się jej głosem i nią. Znajomość przetrwała.

W 1963 roku wystartowali w rzeszowskich eliminacjach do Festiwalu Młodych Talentów w Szczecinie. Później razem z rzeszowskim kabaretem Porfirion pojechali w trasę koncertową. W styczniu przyjechali do Wałbrzycha.

– Nikt nie wie, dlaczego tu wzięli ślub – mówi Leszek Grodziński, mieszkaniec miasta, który od lat stara się upamiętnić wydarzenie. – Jest taka opowieść, że planowali nocować w miejscowym hotelu, ale tam nie chcieli ich bez ślubu zameldować w jednym pokoju. Dlatego poszli do USC i zawarli małżeństwo.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej