Od późnego popołudnia w jednym z domów na terenie Lutomi Górnej w gminie Świdnica pracują śledczy. Próbują ustalić szczegóły tragedii, która tu się wydarzyła. Jeden z lokatorów znalazł w domu trzy ciała. Dwie osoby zginęły od ran kłutych i uderzeń, jedna była powieszona.

Wśród zamordowanych jest 56-letni kobieta. To właścicielka domu, w którym doszło do zbrodni. – Personaliów drugiej kobiety jeszcze nie znamy – mówi prokurator Marek Rusin, szef świdnickiej prokuratury rejonowej, który od południa jest na miejscu zbrodni.  – Kobieta ma ok. 40 lat.

Obie zamordowane mają na ciele liczne rany zadane ostrym narzędziem i ślady po biciu.  – To było zabójstwo – mówi prokurator Rusin. – To nie ulega wątpliwości.

Śledczy próbują teraz ustalić, czy doszło do samobójstwa rozszerzonego, czyli jedna z osób zabiła najpierw pozostałe, a potem siebie, czy może do zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. – Na to, że mogło to być zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem, wskazują obrażenia, które zadano kobietom – podkreśla prokurator.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej