Oto cały list prezydent Świdnicy Beaty Moskal-Słaniewskiej. 

Drogi Jurku,
Od kilku lat jestem prezydentem Świdnicy, pięknego miasta na Dolnym Śląsku. O takich miastach jak nasze mówi się „średnie”.

Jest nas, świdniczan, niespełna sześćdziesiąt tysięcy. Piszę o tym dlatego, żebyś nie zapomniał, choć na pewno nie zapomniałeś, że Twoja Wielka i Najwspanialsza na Świecie Orkiestra od 27 lat gra nie tylko w Warszawie, Gdańsku czy Poznaniu, ale także w takich średnich miastach i mniejszych miejscowościach, w małych gminach, takich jak choćby nasze sąsiednie Marcinowice czy w maleńkich wioskach, gdzieś na „końcu świata”.

W tę jedną szczególną niedzielę w roku, w niedzielę zazwyczaj zimną, bo styczniową, mieszkańcy takich miejsc spotykają się, solidaryzują, by uczestniczyć w czymś co sprawia, że czujemy się jednością. Że czujemy się wszyscy potrzebni i ważni. I mimo mrozu atmosfera tych niedziel jest bardzo gorąca.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej