Kubala to były wałbrzyski przedsiębiorca, który był dealerem samochodowym. W grudniu 2000 r. został aresztowany. Postawiono mu zarzut narażenia skarbu państwa na stratę blisko 500 tys. zł. Gdy siedział w areszcie, jego biznes upadł. Kubala nie tylko stracił wszystko, co miał, ale popadł w spiralę długów, które uniemożliwiły mu normalne funkcjonowanie. Historia Kubali stała się znana, bo posłużyła do napisania scenariusza filmu „Układ zamknięty” Ryszarda Bugajskiego i Andrzeja Kotkowskiego.

Pupil prawicowych mediów

Jego – jak to nazywał – walkę z wymiarem sprawiedliwości do znudzenia pokazywały publiczne media, gdy władzę nad nimi przejął PiS. Szybko stał się ich „pupilkiem”. Bo sędziów wprost nazywał bandytami, mówił o wynaturzeniach w pracy sądów i sędziów, o kaście i układach.

Od 2015 r. Marek Kubala walczy bowiem o odszkodowanie od państwa polskiego za poniesione straty. Na drodze karnej zasądzono mu ostatecznie 150 tys. zł, którą to kwotę od razu zabrał komornik. Sąd Apelacyjny we Wrocławiu uznał, że przedsiębiorcy należy się odszkodowanie jedynie za 17 dni spędzonych w areszcie.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej