Dramat kobiety wyszedł na jaw w nocy z 20 na 21 listopada 2017 r. Wtedy 25-letnia wówczas Jowita O. trafiła do jeleniogórskiego szpitala z raną rąbaną podudzia i otwartym złamaniem nogi oraz innymi ranami i stłuczeniami całego ciała.

Okazało się, że konkubent, który znęcał się nad nią i bił ją pięściami, tym razem dusił ją także metalowym łańcuchem i zaatakował maczetą. 

Podczas tych zdarzeń w mieszkaniu pary znajdowało się także ich czteromiesięczne dziecko. Dziewczynce nic się nie stało.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej