Dwa tygodnie temu wrocławski oddział Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad ogłosił przetarg na analizę trzech wariantów rozbudowy autostrady A4 z zastrzeżeniem, że wszystko może potrwać co najmniej siedem lat.

Wojewoda dolnośląski Paweł Hreniak i dyrektor GDDKiA we Wrocławiu Lidia Markowska nie zdradzili, ile ta inwestycja może kosztować. W czwartek, na konferencji prasowej, oszacował ją minister infrastruktury Andrzej Adamczyk.

– W przypadku A4 rozpatrywane są trzy warianty przebudowy. Są one tak różne, że nie możemy mówić o dokładnych kosztach, kalkulowane są one w okolicach 4 mld zł - mówił minister.

Skąd pieniądze na to zadanie?

Adamczyk: – Pieniądze będą pochodziły z Krajowego Funduszu Drogowego, będzie konieczność zwiększenia limitu na drogi krajowe.

O planach rozbudowy A4 w kierunku Legnicy w kampanii samorządowej mówił we Wrocławiu premier Mateusz Morawiecki: – Zdaję sobie sprawę, że za kilka lat będzie ona jeszcze bardziej zakorkowana, pełna. Jest to w naszych planach. Nie jest to marzenie – 2030 r., ale to też nie jest 2020 r.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej