O zaginionej rodzinie powiadomili ratowników z Wałbrzysko-Kłodzkiej Grupy GOPR ich czescy odpowiednicy. Horská služba CR dała im znać, że cztery osoby zabłądziły i utknęły prawdopodobnie w rejonie granicznego szlaku powyżej Międzygórza rejon Przełęczy Puchacza. Poszkodowani nie posiadali aplikacji Ratunek, dlatego ratownicy musieli poświęcać cenny czas na odnalezienie zaginionych. Natrafili na nich w rejonie Małego Śnieżnika.

Ratownicy na miejscu zastali rodziców bez latarek z dziećmi w wieku 6 i 12 lat ubranymi w getry, sukienki oraz niskie buty.

"Praktycznie wszyscy byli nieprzygotowani na takie warunki i znajdowali się już w pierwszym stopniu hipotermii. Rodzina została ewakuowana do Schroniska na Hali Pod Śnieżnikiem (dziękujemy obsłudze za pomoc) po ogrzaniu zostali ewakuowani bezpiecznie do Międzygórza. Dlaczego gdy zrobiło się trudno nie zawrócili po własnych śladach - nie wiadomo" - piszą na swoim profilu facebookowym GOPR-owcy i ostrzegają: "Mimo pozornie lekkiej i pięknej zimy w dolinach w górach panują trudne warunki w szczytowych partiach Śnieżnika leży około metra świeżego śniegu, a w niektórych miejscach nawiane jest jeszcze więcej".

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej