41-letni Gwóźdź kandydatem na wicemarszałka został niemalże w ostatniej chwili. Gdy trwały negocjacje między Bezpartyjnymi Samorządowcami a PiS, do tego stanowiska przymierzani byli inni. Gwóźdź nie był zresztą dotychczas w dolnośląskich strukturach partii szerzej znany. Szczytem jego politycznej kariery był wcześniej fotel radnego powiatu ząbkowickiego. Zawodowo spełniał się jako prezes tamtejszych wodociągów.

Zlecenia dla męża asystentki

Po nadejściu tzw. dobrej zmiany, w maju 2016 r. został prezesem należących do KGHM Uzdrowisk Kłodzkich. Prócz niego do spółki weszli inni działacze PiS z regionu – Piotr Pawełczyk, szef partii w Kudowie-Zdroju i Mariusz Diakowski, w przeszłości asystent jednego z posłów partii rządzącej.

W kwietniu 2017 r. Gwóźdź podpisał umowę na adaptację pomieszczeń obiektu Mała Pieniawa w Dusznikach-Zdroju. Na wykonawcę wybrana została miejscowa firma ART Construction. Wartość zamówienia – 305 tys. zł. Ale w trakcie prac cena wzrosła o blisko 120 tys.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej