Tylko jedna rozprawa dotycząca molestowania ministranta przez księdza Ryszarda K. odbyła się w Sądzie Rejonowym w Głogowie. Były proboszcz parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Głogowie odmówił składania wyjaśnień, ale przyznał się do winy.

Prokuratura oskarżała go o to, że od grudnia 2006 do marca 2007 roku doprowadził ministranta do poddania się tak zwanym innym czynnościom seksualnym. Chłopak nie miał wtedy nawet 15 lat. O tym, co działo się w parafii, powiedział dopiero po latach, gdy był już dorosły. W 2016 r. księdza przeniesiono z parafii w Głogowie do Sulechowa (woj. lubuskie).

W czasie śledztwa prokuratura ustaliła, że proboszcz wielokrotnie rozbierał ministranta, całował go w usta, dotykał w miejsca intymne i kazał chłopcu dotykać swoich genitaliów. A biegli stwierdzili u byłego proboszcza zaburzenia preferencji seksualnych oraz zaburzenia osobowości. 

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej