W nocy z 10 na 11 marca nastolatka przeżyła koszmar. Grzegorz G., jej rówieśnik, przyjaciel, człowiek, którego znała od dziecka, wraz z o rok starszym kolegą Maksymilianem M., stanęli już przed sądem.

Prokuratura ustaliła, że podczas urodzinowego spotkania dziewczynie podano tabletkę gwałtu. Kiedy straciła świadomość, mężczyźni mieli ją brutalnie zgwałcić. Dziewczyna z tego zdarzenia nie pamięta wiele. Ma przebłyski z tego, jak wracała do domu. – Pamiętam tylko, że idę i widzę swoje nogi. Od kolan w dół – mówi.

Za to Grzegorz i Maksymilian wszystko udokumentowali – zdjęcia zrobili nie tylko swoimi smartfonami, nastolatce także zostawili straszną „pamiątkę”. – Gdy odkryliśmy na jej komórce te zdjęcia, zrobiło mi się słabo. Mnie by do głowy nie przyszło, żeby z partnerem coś takiego robić. Nie życzę żadnej matce, by musiała coś takiego oglądać – mówiła w rozmowie z nami mama zgwałconej nastolatki.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej