27 maja 2017 r. Ola, która właśnie skończyła 18 lat, zorganizowała razem z przyjaciółką imprezę urodzinową w jednym z wrocławskich klubów. Wśród zaproszonych gości był Denis, kolega Oli z podstawówki, i jego znajomy Maciej. To właśnie oni – zdaniem Oli – mieli ją zgwałcić.

Jakby była w transie

Z tego zdarzenia dziewczyna nie pamięta wiele. Wie, że była prowadzona po klubowych schodach przez Denisa i Maćka. – Później pamiętam moment, kiedy mówiłam, żeby mnie zostawili, a Maciek z Denisem zmieniali się nade mną – mówiła w programie Uwaga TVN.

Gdy po wszystkim znajomi zobaczyli Olę, dziewczyna wyglądała, jakby była w transie. Miała rozmazany makijaż i była przestraszona. O tym, że została zgwałcona powiedziała bratu. Później zemdlała. Z klubu zabrało ją pogotowie. Denis i Maciej trafili na komisariat. Jak informuje Małgorzata Klaus z Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu, mężczyźni, których Ola oskarża o gwałt, twierdzą, że do stosunków doszło za jej zgodą. – A nawet namową pokrzywdzonej – dodaje prokurator.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej