Stępień i Jaros znaleźli się w środę w grupie siedmiu dotychczasowych posłów .N, którzy zdecydowali się opuścić jej klub i przyłączyć do tworzonego przez Platformę klubu Koalicji Obywatelskiej.

– Tym samym utracili członkostwo w naszej partii – mówi „Wyborczej” Tadeusz Grabarek, szef .N na Dolnym Śląsku i wiceprzewodniczący jej struktur krajowych.

Exodus siódemki posłów skutkuje utratą prawa Nowoczesnej do posiadania w Sejmie klubu parlamentarnego. Potrzeba do tego 15 posłów, a Nowoczesna ma teraz o jednego za mało.

Jak słyszymy nieoficjalnie, trwają rozmowy, by dołączył do niej wrocławski poseł Jacek Protasiewicz (kiedyś PO, dziś w PSL). Ale on sam ma się do tego pomysłu wcale nie palić. – Rozmowy są trudne, bo Jacek miał sporo prywatnych zatargów z przewodniczącą Katarzyną Lubnauer – opowiada jeden z parlamentarzystów.

Protasiewicz „Wyborczej” powiedział, że decyzję, co zrobić, będzie konsultował z prezesem PSL Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej