Krystian Lupa, reżyser, we Wrocławiu zrealizował m.in. „Wycinkę” i „Kuszenie cichej Weroniki”

– Jedyna nadzieja dla Teatru Polskiego jest w powołaniu do zarządzania tą sceną ludzi, którzy mają marzenia i siłę odnowy. Nie wiem, co jest nie tak z Wrocławiem, bo przecież wy, jego mieszkańcy, nie chcecie chyba komercyjnej sceny, prezentującej teatralne ramoty. Teatr Polski był zawsze teatrem szukającym, wolnym, progresywnym. Był artystycznym i kulturowym zjawiskiem, fenomenem. Dziś jest szansa na odbudowę z gruzów, na to, że powstanie z nich coś żywego, lepszego. Nie wolno jej zmarnować.

Nie chcę kwestionować reżyserskich dokonań Jana Szurmieja, przede wszystkim dlatego, że nie jestem z nimi zaznajomiony, ale jego rola i odpowiedzialność ma polegać na czymś innym. Trudno, żeby do odbudowy teatru doprowadził ktoś, kogo wizja jest zanurzona dużo mocniej w przeszłości niż w przyszłości. I z tego powodu nie jest to właściwa kandydatura w sytuacji artystycznej ruiny, w jakiej znalazł się Polski.

Pozostało 90% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej