Decyzja o odstąpieniu od umowy przez miasto z hiszpańskim konsorcjum Balzola zapadała w środę. Dwa dni wcześniej wykonawca poinformował spółkę Wrocławskie Inwestycje, że wszystkie prace na Hubskiej zamierza zakończyć na przełomie kwietnia i maja przyszłego roku.

– Zgodnie z umową termin na to mieli do połowy września – informuje Sławomir Kanik, kierownik projektu we WI. – Torowisko tramwajowe planowaliśmy oddać do użytku pod koniec roku, wiedząc, że przy takich inwestycjach zdarzają się jakieś problemy.

Kanik przypomina, że Balzola, pomimo że miała do wyboru różne terminy zakończenia prac w przetargu, wybrała ten najkrótszy – wrześniowy.

Nie dotrzymała go, więc urzędnicy poinformowali wykonawcę o naliczeniu kar na łączną kwotę ponad 43 mln zł. Przekracza ona wartość całego kontraktu oszacowanego na 35 mln zł, ale decyzje, czy Balzola tyle miastu zapłaci, zapewne podejmie sąd. WI są pewne, że Hiszpanie nie odpuszczą.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej