Platforma Obywatelska w poniedziałek ma zgłosić swojego kandydata na szefa wrocławskiej rady miejskiej. Decyzja formuje się w porozumieniu z Nowoczesną i radnymi Rafała Dutkiewicza z komitetu Sojusz dla Wrocławia, ale z ogromnymi problemami. PO w fotelu przewodniczącego widzi bowiem Jarosława Charłampowicza, prawą rękę Grzegorza Schetyny, którego przeszłość budzi spore emocje.

Co się wydarzyło w 2014 r.?

Media w 2014 r. opisywały nocną interwencję policji w domu Charłampowicza, wówczas posła. Paweł Petrykowski, rzecznik dolnośląskiej policji, potwierdził, że kiedy funkcjonariusze przyjechali na miejsce, zastali na klatce schodowej zgłaszającą awanturę domową ówczesną konkubinę Charłampowicza z niemowlakiem na rękach. Poseł pokazał funkcjonariuszom legitymację poselską i sprawa się skończyła.

Potem w mediach zamieścił oświadczenie: „Całą sytuację wyjaśniłem z moją partnerką życiową. Przeprosiłem również policję za to, że musiała poświęcić czas na tę sprawę. Jednocześnie proszę o uszanowanie prywatnych spraw moich i moich najbliższych”.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej