W czwartek opisaliśmy korupcyjną propozycję, jaką usłyszeć miała związana z PSL kandydatka na nowego starostę trzebnickiego Małgorzata Matusiak: w zamian za wycofanie swojej kandydatury i poparcie w głosowaniu na to stanowisko siostry premiera Anny Morawieckiej, miałaby objąć stanowisko prezesa należącej do samorządu województwa spółki Stawy Milickie lub wiceprezesa wybranej przez siebie spółki należącej do KGHM. O sprawie informowała również „Nowa Gazeta Trzebnicka”.

Morawiecka: nie rozmawiam z „Wyborczą”

Jako pierwszy zareagował sprawujący nadzór nad Stawami Milickimi marszałek województwa Cezary Przybylski, który poinformował o wszczęciu procedury kontrolnej w związku ze „skandaliczną sytuacją, która nigdy nie powinna mieć miejsca”.

„Podejmujemy niezwłocznie wszelkie działania formalno-prawne, w tym antykorupcyjne, które sprawę dokładnie wyjaśnią. W rezultacie prowadzonego postępowania wyjaśniającego, jeśli okaże się to konieczne, skierujemy sprawę do Prokuratury oraz CBA” - czytamy w komunikacie wydanym przez Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej