Rozmowy o stworzeniu większościowej koalicji na Dolnym Śląsku trwały trzy tygodnie. Rozpoczęły się już w powyborczy poniedziałek, gdy okazało się, że sześć mandatów w sejmiku województwa obsadzą Bezpartyjni Samorządowcy. To komitet sklecony przez prezydenta Lubina Roberta Raczyńskiego z byłych polityków PO, PiS i niezależnych. W 36-osobowym sejmiku nie da się bez jego radnych stworzyć żadnej większości – PiS obejmie w nim 14 mandatów, Koalicja Obywatelska 13, komitet Rafała Dutkiewicza dwa, jeden przypadł PSL.

Podatek miedziowy będzie obniżony

Przez ostatnie dni Bezpartyjni rozmawiali i z PiS, i z Koalicją Obywatelską. W ub. tygodniu rozmawiali w Warszawie z premierem Mateuszem Morawieckim, któremu przedstawili listę swoich warunków – regionalnych inwestycji, ale przede wszystkim postulat obniżenia przez rząd podatku miedziowego.

– Jeśli na dzisiejszym posiedzeniu rząd zgodzi się na zaproponowaną przez nas obniżkę podatku miedziowego o 20 proc., to jeszcze dziś wsiadamy z marszałkiem Przybylskim w samochód i jedziemy do Warszawy finalizować porozumienie – mówił „Wyborczej” przed południem Raczyński. Jak wyliczał, ograniczenie podatku może dać kombinatowi 400-500 mln zł oszczędności rocznie. – To pieniądze, które zamiast do budżetu państwa, trafiać będą do kas gmin, na których funkcjonuje Polska Miedź – podkreśla prezydent Lubina.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej