Wybory w gminie wygrał jej wieloletni włodarz Jan K. Rządzić nią jednak nie może - pod koniec kwietnia Sąd Rejonowy w Białymstoku zawiesił go bowiem w czynnościach służbowych. Wójt jest podejrzany o przyjęcie łapówki od lokalnego biznesmena. 

Prokuratura złożyła wniosek o tymczasowe aresztowanie, ale Jan K. wyszedł na wolność za kaucją 30 tys. zł. Gminą dotychczas rządziła jego zastępczyni Teresa Jurijków-Górska, ale wraz z wyborami skończyła się jej kadencja.

- Mając na uwadze, że środek zapobiegawczy nie został przez sąd uchylony, a postępowanie przygotowawcze toczy się nadal, wójt również i w nowej kadencji nie może wykonywać swoich czynności – informowała "Wyborczą" Sylwia Jurgiel, rzecznik wojewody dolnośląskiego.

Wojewoda musi więc podjąć działania przewidziane w ustawie o samorządzie gminnym. Mówią one, że w przypadku zawieszenia w czynnościach służbowych przed złożeniem przez wójta ślubowania, jego zadania i kompetencje przejmuje osoba wyznaczona przez Prezesa Rady Ministrów na wniosek wojewody.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej