Dutkiewicz już w środę zapowiadał, że w razie takiego postanowienia odwoła się do sądu apelacyjnego.

Powtórzył tę deklarację podczas czwartkowego Marszu Wzajemnego Szacunku: - Jutro podejmę jeszcze jedną próbę powstrzymania narodowego marszu niepodległości, który chce przejść przez Wrocław 11 listopada. Marszu, którego organizatorem jest człowiek, który spalił kukłę Żyda na wrocławskim rynku. 

Mówił o Piotrze Rybaku, który trzy lata temu został skazany za to przez sąd. Marsz Polski Niepodległej współorganizuje także były ksiądz, znany z antysemickich wypowiedzi Jacek Międlar. 

We wtorek prezydent Dutkiewicz zakazał organizowania przez nich tego zgromadzenia. Ci odwołali się jednak od tej decyzji do sądu, który w czwartek uchylił zakaz.

W piątek około godz. 11.30 przedstawiciele magistratu odwołali się od tego postanowienia do sądu apelacyjnego.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej