- Żaden przyzwoity wrocławianin nie ma prawa wziąć udziału w marszu organizowanym przez tego człowieka - mówił o Piotrze Rybaku prezydent Dutkiewicz. - Jeżeli do marszu dojdzie, rozwiążę go natychmiast przy pierwszym naruszeniu prawa. 

Prezydent złożył tę deklarację na dziedzińcu Synagogi pod Białym Bocianem, gdzie setki osób zebrały się, by wziąć udział w Marszu Wzajemnego Szacunku. 

Dutkiewicz zastrzegł też, że jeśli narodowcy zbiorą się 11 listopada, oczekuje od ministra spraw wewnętrznych, że zapewni pełne bezpieczeństwo wszystkim wrocławianom. - Oczekuję również, że jeśli 11 listopada padną słowa nienawiści, jeśli 11 listopada padną słowa związane z antysemityzmem, postawą antyarabską i ksenofobią, państwo polskie będzie wystarczająco zdecydowane, żeby działać bardzo szybko, że włączy się natychmiast prokuratura i zapadną wyroki sądowe - mówił prezydent. - Nienawiść nie powinna mieszkać we Wrocławiu.  

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej