Starostą powiatu bolesławieckiego ma zostać radny Prawa i Sprawiedliwości Jan Russ, szef lokalnych struktur tej partii, a jego zastępcą – przewodniczący tamtejszej Platformy Obywatelskiej Karol Stasik.

Dwa tygodnie temu PiS do powiatu wprowadziło pięciu radnych, PO – czterech, komitet Impuls Miasta – jednego i związany z PSL – jednego. W 18-osobowej radzie w opozycji zostają Bezpartyjni Samorządowcy.

Stasik, który w kończącej się kadencji był starostą, w opublikowanym przez lokalne media oświadczeniu tłumaczy, że BS „nie wyrazili zgody na dalszą współpracę, nawet w konfiguracji, która zakładała ich wiodącą rolę. Moja wyciągnięta dłoń zawisła w próżni”.

Tę wyciągniętą przez PO dłoń uścisnęli PiS, Impuls Miasta i radny niezależny związany z PSL. Po rozmowach obiecali sobie, że „nie będą nimi sterować żadne osoby spoza powiatu”.

„Wiem, że wielu z państwa odwróci się ode mnie i ludzi tworzących koalicję” – napisał szef bolesławieckiej PO. „Rozumiem to”.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej