Bogato iluminowany „Psałterz wrocławski” przechowywany jest w Fitzwilliam Museum w Cambridge i w Polsce nigdy nie był pokazywany. Wiemy, że zamówiła go ks. Anna Przemyślidka, żona Henryka Pobożnego i synowa św. Jadwigi, a wykonał – pod kierunkiem Giovanniego da Gaibany z Padwy – zespół wybitnych śląskich iluminatorów. Spotkała się tu cała Europa, bo rękopis powstał na styku różnych tradycji artystycznych: saksońsko-turyńskiej, frankońskiej, czeskiej, bizantyjskiej, wenecko-padewskiej i bolońskiej, a także francuskiej i angielskiej. Tak przynajmniej uważa dr Stella Panayotova, kuratorka Fitzwilliam Museum.

Nie wiadomo, kiedy i w jakich okolicznościach psałterz opuścił Wrocław. – W XVIII wieku już go tu nie było, ale być może wywędrował dwa wieki wcześniej. W zbiorach muzealnych Cambridge jest od 1950 r. – mówił dr Maciej Łagiewski, dyrektor Muzeum Miejskiego. – Nie jest eksponowany. Nie miałem pojęcia, że Cambridge ma skarb z Wrocławia i na dodatek nazywa go „Breslau Psalter”, dopóki nie zwróciło się do mnie wydawnictwo Quaternio z Lucerny, proponując przekazanie nam w darze repliki rękopisu.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej