Za pałac wybudowany dla bankierskiej rodziny Wallenbergów-Pachalych oraz gmach Miejskiej Kasy Oszczędności i Biblioteki Miejskiej uczelnia chciała dostać przynajmniej 28 mln zł. Zgodnie z planem zagospodarowania przestrzennego budynki mogą zostać przeznaczone np. na siedzibę banku, hotel lub eleganckie sale wystawiennicze.

Jednak i tym razem, podobnie jak w 2013 i 2016 r., chętnych nie było.

Już podczas poprzednich przetargów potencjalni kupcy mówili o zbyt wysokiej cenie - na remont samego pałacu trzeba by bowiem przeznaczyć kilkanaście milionów złotych. Dodatkowo, to umowa z wkładką: do 2020 r. Uniwersytet będzie miał prawo do korzystania - na zasadzie użyczenia - z części pałacowych pomieszczeń przy Szajnochy 7-9.

Pałac dla bibliotekarzy

Carl Gotthard Langhans - autor m.in. Bramy Brandenburskiej - jest uważany za jednego z najwybitniejszych architektów europejskich XVIII wieku. Pałac przy ul. Szajnochy budował w latach 1785-1787 dla bankierskiej rodziny Wallenberg-Pachaly.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej