Rozmowa z Katarzyną Lubnauer, przewodniczącą Nowoczesnej

Jacek Harłukowicz: Chociaż pochodzi pani z Łodzi, Wrocław zna chyba bardzo dobrze? Pracuje tu pani mąż.

Katarzyna Lubnauer*: W ostatnim czasie moje rodzinne relacje rzeczywiście dość mocno związały mnie z tym miastem. Bywam we Wrocławiu często i to zarówno ze względów politycznych, gdy pracowaliśmy z Grzegorzem Schetyną nad powołaniem tu do życia Koalicji Obywatelskiej, ale i z w powodów prywatnych.

Jak pani ocenia nasze miasto?

– Nie można nie zauważyć, że – choćby w porównaniu z moją rodzinną Łodzią – Wrocław jest miastem, które bardzo dobrze wykorzystało ostatnie 25 lat. Łódź miała to nieszczęście mieć przez pewien okres bardzo złego prezydenta w postaci Jerzego Kropiwnickiego, którego na szczęście udało nam się odwołać w referendum. Lata jego prezydentury były okresem straconym, który do dziś musi nadrabiać prezydent Hanna Zdanowska.

Pozostało 88% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej