Do pierwszego zdarzenia doszło na początku roku. 10 stycznia po godz. 21 przy ulicy Terenowej została napadnięta i zgwałcona młoda kobieta, która zeznała, że sprawcą był około 30-letni mężczyzna, w czasie napaści ubrany był w ciemną puchową kurtkę. Uciekł w kierunku ul. Bardzkiej. Wtedy policji nie udało się nikogo zatrzymać.

8 sierpnia doszło do kolejnego gwałtu na południu Wrocławia. Gwałciciel zaatakował na Jagodnie, w rejonie ul. Sarniej w obrębie terenów zielonych. Ofiarą była również młoda kobieta.

14 sierpnia policja zatrzymała podejrzanego o te gwałty. - Okazał się nim 29-letni Grzegorz T. - informuje prokurator Małgorzata Klaus, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu. Prokurator przedstawił mu zarzuty dotyczące właśnie tych dwóch gwałtów. - W obu przypadkach Grzegorz T. stosował wobec pokrzywdzonych kobiet przemoc polegającą na duszeniu ich oraz przygniataniu swoim ciałem. Przemoc ta skutkowała utratą przytomności przez pokrzywdzone - przekonuje prokurator Klaus.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej