Afera w diecezji biskupa Ignacego Deca zaczęła się tak naprawdę w 2013 roku od remontu niewielkiego XVI-wiecznego kościoła św. Jerzego w Szalejowie Górnym, w powiecie kłodzkim. Wykonawca nie wywiązał się z zadania, mimo to jednak inspektor nadzoru odebrał prace. Ówczesny proboszcz Krzysztof Trybulec alarmował, że przy remoncie doszło do nieprawidłowości i zgłosił sprawę do prokuratury. Tak zaczęły się jego problemy w kurii biskupiej.

Najpierw były na niego wywierane naciski, by donos z prokuratury wycofał. W 2014 r. w parafii pojawili się przedstawiciele kurii, a potem nawet sam biskup Ignacy Dec. Ale proboszcz się nie ugiął. I został z funkcji odwołany.

Wykonawca remontu – kluczowa postać?

Skąd interwencja samego biskupa w maleńkiej parafii? Kluczową osobą wydaje się być tutaj Henryk U., kłodzki samorządowiec.

Związany jest ze środowiskami prawicowymi, w 2011 roku kandydował na senatora z ramienia PiS. Biskup Dec również znany jest jako zdecydowany zwolennik prawicy.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej