Teledysk do "Fire & Forgice" (z ang. ogień i wybaczenie) niemiecko-rumuńskiego zespołu Powerwolf poświęcony jest Indeksowi Ksiąg Zakazanych. Opowiada historię dziewczyny, chrześcijanki, która przypadkiem sięga po niedozwoloną książkę. Poddana zostaje egzorcyzmom, w który uczestniczą księża i zakonnica. Jest przywiązana sznurami  do metalowego łóżka w świątyni, a nad nią klęczy ksiądz z krzyżem.  Dziewczyna krzyczy i wije się. Potem widać ją przywiązaną za ręce do ściany w płomieniach. W tle widzimy też mnichów, którzy palą "zakazane" książki.

Ostatnie wydanie Indeksu Ksiąg Zakazanych z 1948 roku zawierało ponad 4 tysiące dzieł. W 1966 roku spis pozbawiony został znaczenia dyscyplinarno-karnego, nadal ostrzega jednak przed szkodliwymi dla wiary treściami. Biskupi nadal mają czuwać nad tym, by przekaz i słowo pisane nie szkodziły wiernym.

Teledysk, który premierę miał 22 czerwca na kanale You Tube, wzbudził spore emocje. Nakręcono go bowiem w barokowym kościele pw. św. Marii Magdaleny w Ścinawce Średniej na Dolnym Śląsku, i to za zgodą proboszcza. Zrobił to, jak napisał w oświadczeniu ks. Daniel Marcinkiewicz, rzecznik prasowy Świdnickiej Kurii Biskupiej, „w dobrej wierze”.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej