Budowę nowej linii tramwajowej na Ołtaszyn zapowiedział we wrześniu 2016 r. prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz w ramach tzw. Wrocławskiego Programu Tramwajowego.

Zakłada on, że torowisko na to osiedle zostanie położone do 2022 r. W jakim wariancie, wciąż nie wiadomo. W marcu, po konsultacjach społecznych, z ośmiu zaproponowanych wariantów, wrocławianie wskazali trzy, które przeszły do „dalszego etapu”: biegnący równolegle do Agrestowej przez tereny wojskowe przy ul. Zwycięskiej, kolejny ul. Weigla – Spiską – Orawską – Łubinową – Agrestową do Zwycięskiej i od pętli Krzyki ulicą Karkonoską i Zwycięską.

Miesiąc wcześniej do władz Wrocławia z propozycją przedłużenia torowiska do wsi Wysoka zwrócił się wójt Kobierzyc Ryszard Pacholik, deklarując, że gmina dołoży się do tej inwestycji. Dlaczego?

Tramwaj do Wysokiej to świetne rozwiązanie?

Pacholik uzasadniał, że „korki i smog to nie tylko problem wrocławian. Na co dzień mierzą się z nim także mieszkańcy naszej gminy, którzy w okresie porannego szczytu komunikacyjnego starają się wjechać od południa do Wrocławia z Bielan Wrocławskich i Wysokiej, by dotrzeć na czas do pracy, do szkół czy do uczelni. My także chcemy aktywnie włączyć się w rozwiązanie tych problemów”.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej