28-letnia mieszkanka Chojnowa poznała Sebastiana R. przez internet. Po kilku miesiącach rozmów zaprosiła go do siebie do domu. Mężczyzna zamieszkał z nią i dwójką jej dzieci - jeden z chłopców ma 18 miesięcy, a drugi 5 lat.

Sebastian czasem zostawał z nimi sam, gdy ona wychodziła z domu. Jak ustaliła Prokuratura Rejonowa w Złotoryi, która prowadzi śledztwo, mężczyzna w czasie od 1 do 26 czerwca dopuszczał się na młodszym chłopcu gwałtów ze szczególnym okrucieństwem. – Ze względu na dobro śledztwa i delikatną materię sprawy nie możemy zdradzać więcej szczegółów – mówi Lidia Tkaczyszyn, rzeczniczka legnickiej prokuratury.

Kobieta mogła podejrzewać, że dzieje się coś niepokojącego, ponieważ na ciele dziecka były obrażenia. Mimo to zostawiała chłopca pod opieką Sebastiana.

Sprawa wyszła na jaw dopiero, gdy poszła z dzieckiem do lekarza. Z przychodni - ze względu na rozmiar obrażeń - skierowano ją na chirurgię do legnickiej placówki. To lekarz prowadzący chłopca poinformował prokuraturę, że mogło dojść do przestępstwa. 

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej