Biegać w maratonach zaczął pan dopiero po ukończeniu 50 lat. Późno. Czy to zdrowe?

Piotr Ponikowski: Oczywiście, że zdrowe. Ruch, aktywny tryb życia w każdym wieku są zdrowe. Pod warunkiem że wysiłek dostosujemy do naszych możliwości, wieku. Jeśli ktoś ma np. sporą nadwagę, cukrzycę czy nadciśnienie, to nierozsądne byłoby, żeby startował w maratonach. Wszyscy inni dla własnego dobra spokojnie mogą zacząć się ruszać. Od kiedy zacząłem biegać, to porzuciłem inne sporty, aby nie doznać kontuzji. Przede wszystkim narty, bo jazda na nich w moim wieku najczęściej kończy się urazami, które mogą utrudnić bieganie.

Na czym polega to pana uzależnienie od biegania?

– Pan biega?

Nie.

– No tak, czyli nie rozumie pan tej porannej dawki adrenaliny. Wtedy, gdy wstaję i zastanawiam się czy przebiec pięć, czy może dziesięć kilometrów.

Bieganie sprawia mi olbrzymią przyjemność, pozwala odpocząć od codziennych obowiązków i napędza mnie do działania.
Pozostało 85% tekstu
To jeden z tekstów, do których dostęp mają tylko nasi stali Czytelnicy

Twoje sprawy, nasza praca. Subskrybuj za pół ceny i czytaj Wyborcza.pl

Wyborcza.pl to dziennikarze w całej Polsce. Piszemy o tym, co ważne dla Ciebie, Twojej okolicy, Polski i świata. Zyskaj dostęp do tej codziennej porcji niezbędnych informacji.