Rozbudowa musi się rozpocząć do końca roku, w przeciwnym razie 11 mln zł unijnej dotacji do inwestycji wartej 16 mln przepadnie. 5 kwietnia Opera wypowiedziała umowę o dzierżawie parkingu Iwonie Nowak, która jednak tydzień później złożyła oświadczenie, że wypowiedzenia nie przyjmuje. – Ale 10 maja dobrowolnie usunęła z parkingu należącą do niej stróżówkę i kabinę sanitarną – mówi dyrektor opery Marcin Nałęcz-Niesiołowski. – W naszej ocenie było to potwierdzeniem, że teren wydała nam ostatecznie.

Tyle że Nowak twierdzi, iż wydała teren, bo miało się tam odbyć plenerowe superwidowisko „Nabucco”. Potem złożyła pozew do sądu o przywrócenie parkingu pod swoją działalność gospodarczą. I sąd w ciągu dziewięciu dni roboczych zdecydował, że parking ma do niej wrócić. – Sąd uznał moje racje. Tracę finansowo i teren mi się należy – podkreśla Nowak z rozmowie z „Wyborczą”. – W mojej umowie z operą nie było nic o wystawieniu na parkingu superwidowiska. Miałam oddać teren, kiedy zacznie się inwestycja, ale ta padła.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej