We wtorek Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Śródmieścia zdecydował się uniewinnić Rafała G. – wrocławianina, który zostawił swój samochód na zielonej kopercie przeznaczonej dla samochodów elektrycznych z miejskiej wypożyczalni Vozilla. Sędzia Wojciech Sawicki, opierając się na poprzednich wyrokach sądu okręgowego dotyczących buspasów, uznał, że wyznaczona przez miasto koperta nie jest znakiem drogowym przewidzianym rozporządzeniem ministra infrastruktury i transportu w sprawie znaków i sygnałów drogowych.

– A właśnie to rozporządzenie określa w sposób jasny i precyzyjny, jakie symbole mogą być umieszczone na konkretnych znakach – tłumaczył sędzia. – Tym samym poziomy znak drogowy, do którego pan G. się nie zastosował, nie jest znakiem drogowym w rozumieniu przepisów prawa. Nawet jeśli parkowanie na nim jest społecznie szkodliwe i budzi wątpliwości, to nie może to skutkować pociągnięciem do odpowiedzialności karnej – uzasadniał sędzia Sawicki.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej