Każde miasto ma podwójny portret – przedwojenny i współczesny. Fotografie archiwalne zestawiono ze współczesnymi, autorstwa Stanisława Klimka, i uzupełniono opisami prof. Rafała Eysymontta, historyka sztuki badającego rozwój urbanistyczny naszego regionu. Powstał unikatowy album „Miasta Dolnego Śląska na fotografii lotniczej”, wydany przez Via Nova, który trafił już do księgarń. A od wczoraj w Ratuszu stoi wystawa, na której możemy te miejskie portrety oglądać.

Zdjęcia archiwalne pochodzą z Instytutu Herdera. Marburg jest jednym z trzech miejsc, gdzie przechowywane są kolekcje tzw. ukośnych zdjęć lotniczych z archiwum firmy Hansa Luftbilda, wykonującej w latach 20. i 30. ubiegłego wieku fotografie lotnicze na obszarze ówczesnych Niemiec oraz Wolnego Miasta Gdańska. Ujęcia ukośne – w przeciwieństwie do robionych automatycznie zdjęć fotogrametrycznych – nie są płaskie, pokazują obraz przestrzenny. Takie zdjęcia lotnicze są nie tylko dokumentami ikonograficznymi o historycznym znaczeniu, ale także wpisują się w tradycję panoram miejskich.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej