Michał Janicki został oskarżony przez prokuraturę o stronniczość podyktowaną interesem biznesmena Tomasza G., niedopełnienie obowiązków i dwukrotne przyjęcie korzyści majątkowej. Łapówką miały być opłaty za dwie zagraniczne wycieczki na wyspy Zanzibar i Barbados. Sąd pierwszej instancji we wrześniu 2017 r. postanowił uniewinnić byłego wiceprezydenta od wszystkich stawianych mu zarzutów, nie dlatego, że obrona przedstawiła niezbite dowody na niewinność polityka, a raczej dlatego, że było wiele wątpliwości towarzyszących tezom oskarżenia.

Pozostało 87% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej