25 kwietnia na jednym z portali społecznościowych pani Katarzyna z Wałbrzycha opublikowała zdjęcia pobitego szczeniaka, 7-miesięcznej suczki Asty. Informowała jednocześnie, że pies potrzebuje pilnej operacji i zaapelowała o pomoc w poszukiwaniu sprawcy pobicia. Internauci zareagowali natychmiast wielokrotnie udostępniając post pani Katarzyny. W ten sposób o sprawie dowiedziała się pani Małgorzata ze Świebodzic, jak się okazało, jest ona właścicielką suki, z miotu której urodziła się Asta. Kobieta przekonywała, że była pewna, że oddała szczeniaka w dobre ręce. Przekazała dane mężczyzny, który odebrał od niej Astę.

CZYTAJ TEŻ: Agresywny i nietrzeźwy mężczyzna znęcał się nad psem. Jest w rękach policji, stanie przed sądem

Dzień później 34-letni Artur P. został zatrzymany, nie przyznał się do winy.

– Twierdził, że parę razy popchnął psa nogą, bo ten nie chciał załatwiać swoich potrzeb fizjologicznych na dworze – mówi prokurator Marek Rusin, szef świdnickiej Prokuratury Rejonowej, która sprawę prowadzi.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej