Zatrzymani w sobotę w nocy neonaziści z lokalnej komórki faszystowskiej międzynarodówki Blood and Honour (z ang. Krew i Honor, motto Hitlerjugend) to osoby dobrze znane służbom. 36-letni Krzysztof S., pseud. „Słowik”, był już karany za propagowanie faszyzmu i organizowanie koncertów neonazistowskiego rocka.

„Koncert w założeniu organizatorów był manifestacją nazistowską (faszystowską) oraz miejscem propagowania takich idei oraz nienawiści na tle różnic narodowych, rasowych lub wyznaniowych. Oskarżony Krzysztof S. m.in. tańczył, trzymając w rękach flagę ze swastyką” – uzasadniał w 2013 r. wyrok ograniczenia wolności dla niego sąd. Kara nie odniosła skutku. Od tamtej pory „Słowik” zorganizował na Dolnym Śląsku jeszcze kilka podobnych imprez.

Organizowali w tajemnicy

Ostatnią chciał przeprowadzić w sobotę, dzień po obchodzonych przez faszystów urodzinach Adolfa Hitlera. Gdy kilka miesięcy temu opisaliśmy ją w „Wyborczej”, została oficjalnie odwołana, by nie kolidować z odbywającym się w pobliskim niemieckim Ostritz wielkim neonazistowskim festiwalem „Tarcza i miecz”.

Pozostało 81% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej