TREŚĆ LISTU:

"Wczoraj został Pan nominowany na kandydata na Prezydenta Miasta Wrocławia z ramienia Platformy Obywatelskiej. Wyboru gratulujemy. Jednak, jako stowarzyszenie zajmujące się prawami lesbijek, gejów, osób biseksualnych, transpłciowych i queer, zastanawiamy się, czy jest Pan gotów być Prezydentem wszystkich wrocławianek i wrocławian.

Miesiąc temu, 1 marca, opowiedział się Pan w głosowaniu w Parlamencie Europejskim przeciwko zakazowi terapii reparatywnych. Jesteśmy pewni, że wie Pan, iż homoseksualność nie jest chorobą, a wariantem orientacji psychoseksualnej. Jasno stwierdzają to WHO, Polskie Towarzystwo Seksuologiczne i Polskie Towarzystwo Psychologiczne. Terapie mające na celu zmianę orientacji są dehumanizującymi i brutalnymi procedurami; nie mają żadnego potwierdzenia w obecnym stanie wiedzy medycznej.

Czy podtrzymuje Pan stanowisko, że co dwudziesty mieszkaniec i mieszkanka miasta, którego głową chciałby Pan zostać, powinien poddać się terapii?

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej