Dramatycznego odkrycia dokonali wówczas pracownicy filharmonii, którzy nie mogli dostać się do budynku. Tak opisywaliśmy sprawę w 2013 roku:

"Ciało ochroniarza w kałuży krwi na portierni znaleźli o godz. 7 pracownicy filharmonii w Jeleniej Górze. Nie mogli wejść do budynku ani skontaktować się z jego ochroną, wezwali więc straż pożarną. Pół godziny później, po otwarciu drzwi, okazało się, że 60-letni mężczyzna nie żyje.

Na terenie budynku znaleziono również ciało 27-letniej Victorii Anny Jankowskiej z Warszawy, która po raz pierwszy miała wystąpić w Jeleniej Górze. Harfistka spała tej nocy w pokoju gościnnym w budynku filharmonii. Była muzykiem współpracującym z placówką. W czwartek wieczorem odbyła próbę w filharmonii, w piątek miała wystąpić na koncercie".

Szybko go złapali

Tego samego dnia jeleniogórska policja zatrzymała na terenie województwa śląskiego 29-letniego Michała M., pracownika technicznego filharmonii.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej